Placówki medyczne w Polsce coraz częściej stają się celem ataków ransomware i phishingu. Nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, wdrażająca dyrektywę NIS2, weszła w życie 3 kwietnia 2026 r. i wprost obejmuje sektor ochrony zdrowia. Przesyłanie dokumentacji zwykłym e-mailem w PDF-ie i te same hasła do wielu systemów to nie tylko luka operacyjna — to realne ryzyko biznesowe i odpowiedzialność wynikająca z art. 32 RODO.
Dokumentacja pacjentów przesyłana zwykłą pocztą e-mail lub komunikatorem pozostaje poza kontrolą placówki i może trafić do nieuprawnionych osób. Wdrażamy zaszyfrowane kanały wymiany danych zgodne z zasadą privacy by design. Efekt: ograniczenie ryzyka wycieku i uporządkowany obieg informacji między personelem, laboratoriami i partnerami.
Współdzielone konta i brak kontroli nad uprawnieniami otwierają drogę do nieautoryzowanego wglądu w dane pacjentów. Wprowadzamy politykę unikalnego uwierzytelniania oraz uwierzytelniania wieloskładnikowego dla personelu. Placówka wie, kto ma dostęp do jakich systemów — i może ten dostęp szybko odebrać.
Bez systematycznego przeglądu trudno wskazać, gdzie naprawdę leży ryzyko: w obiegu dokumentacji, kopiach zapasowych, zaległych aktualizacjach czy nadmiarowych uprawnieniach. Weryfikujemy te obszary i porządkujemy priorytety. Zarząd otrzymuje jasny obraz luk oraz kolejność działań, które realnie obniżają ekspozycję placówki.
Phishing i socjotechnika pozostają głównym wektorem ataków w ochronie zdrowia — technologia nie zastąpi ostrożności ludzi. Programy szkoleniowe uczą rozpoznawać próby wyłudzenia danych i zgłaszać incydenty bez obawy przed konsekwencjami. Rośnie odporność organizacji, a nie tylko liczba procedur na papierze.
Awaria systemów lub atak ransomware potrafi zatrzymać przyjęcia, dokumentację i rozliczenia z dnia na dzień. Projektujemy i wdrażamy plany, które określają, jak placówka pracuje w trybie awaryjnym i jak odzyskuje dane. Celem jest skrócenie przestoju i ochrona ciągłości leczenia, a nie wyłącznie odtworzenie serwerów.
Gdy urządzenia medyczne, rejestracja i biuro działają w jednej sieci, pojedynczy incydent może objąć całą placówkę. Izolujemy systemy krytyczne w dedykowanych segmentach i ograniczamy ruch między nimi. Zasięg potencjalnego zdarzenia maleje, a przywracanie pracy staje się bardziej przewidywalne.
Dane pacjentów są szczególnie chronione na każdym etapie przetwarzania — w bazach, na nośnikach i w trakcie przesyłania. Wdrażamy mechanizmy kryptograficzne oparte o uznane standardy branżowe, bez uzależniania ochrony od konkretnego produktu. Zmniejsza to skutki kradzieży sprzętu, przechwycenia transmisji i niekontrolowanego dostępu.
UKSC wprost obejmuje sektor ochrony zdrowia, a mniejsze podmioty lecznicze często nie wiedzą, od czego zacząć. Pomagamy zidentyfikować obowiązki regulacyjne i wdrożyć pierwsze, proporcjonalne kroki zgodności. To porządkowanie odpowiedzialności i procesów — nie formalna, certyfikowana ocena zgodności.
Doświadczenie z codziennej pracy w szpitalu i klinice stomatologicznej. Znam tempo rejestracji, obieg dokumentacji i presję, pod jaką działa personel — nie tylko schematy z podręcznika.
Praktyczne doświadczenie z planami ciągłości i odtwarzaniem danych po realnych awariach. Wiem, co działa pod presją czasu, a co zostaje wyłącznie w dokumentacji.
Przy budowie MED-TIME — produktu SaaS dla branży medycznej — ochrona danych osobowych była wymaganiem projektowym od pierwszego dnia, nie dodatkiem na końcu.
Rozumiem specyfikę podmiotów leczniczych: role personelu, systemy, które muszą działać w godzinach przyjęć, i ograniczenia mniejszych przychodni. Rekomendacje trafiają w realny model pracy.
Krótka konsultacja o ryzykach w obiegu dokumentacji, dostępie do systemów i obowiązkach wynikających z UKSC. Bez zobowiązań — wybierz termin w kalendarzu albo napisz przez formularz.